|
|
Czort
Dzień dobry.
Na imię mam Czort. Wbrew mojemu imieniu jestem bardzo grzeczny, spokojny i kulturalny. Co prawda czasami wychodzą mi diable różki, ale najmniej szkód w domu wyrządziłem. Cenię sobie spokój i zgodę.
Nie lubię siłowych rozwiązań, ale jak mnie Dym Dymek porządnie zdenerwuje to go lubię skubnąć w pośladki. Nie jest dłużny i stara się odgryźć. A że ja jestem szybszy, zawsze zdążę uciec i rzadko obrywam.
Moja miłością od samego początku była Psotka. Przez jakiś czas kochałem się w Kropce, co doprowadzało Psotę do szał i wyżywania się na wszystkim co się ruszało, ale pomimo swojej surowości wybaczyła mi.
Lubię wiedzieć co się dzieje. Codziennie rano, jak wyjdę z klatki robię obchód całego rewiru. Wszystko obwąchuję, zaznaczam, sprawdzam, biegnę przywitać się z pozostałymi królikami. Najbardziej lubię,
jak Pani jest czymś zajęta na wysokości podłogi lub łóżka. Podbiegam wtedy do niej i patrzę co robi. A najbardziej jak robi porządki w szafkach. Obowiązkowo wtedy muszę wejść do środka i zobaczyć co tam jest.
Nazywają mnie też Kaskaderem, bo jestem mistrzem w bieganiu po klatkach. Pani dziwi się, że jeszcze nóg nie połamałem. Ostatnio woła na mnie Gruby. Podobno jak się położę to wyglądam jak w ciąży.....
Przecież to obraza dla króliczego pana!!! Dostaję teraz mniej gotowego jedzenie, a więcej warzyw i ziół. Marchewka.... bleeeeeeeeee
Dym Dymek
Cześć!
Nie chce mi się z Wami gadać, więc dużo mówić nie będę. Jestem gburowaty? A to możliwe, bo wszyscy tak uważają. Ale ja się tym nie przejmuję.
Cenię sobie osobisty spokój i nie lubię jak ktoś się ze mną spoufala. Jak ktoś tego nie przestrzega ma do czynienia z moimi ząbkami. A ząbki mam ostre.
Pani do tej pory ma po nich bliznę na ręce. Wyciągała mnie zza łóżka, mnie się to bardzo nie spodobało (nie lubię jak się mnie dotyka) i dziabnąłem.
Ale ostatnio zaczynamy się dogadywać. Odkryłem, że być głaskanym jest dosyć przyjemne. I już nie gryzę Pani. Czasami tylko postraszę, burknę.
Uwielbiam zamieniać mieszkanie w ruinę. Państwo się denerwuję, ale chyba po to są różne sprzęty i przedmioty, żeby z nich korzystać. A że ja to robię w inny sposób.....
Kropka zwana Żabą
Dzień dobry Państwu!
Oficjalnie mam na imię Kropka, ale mówią na mnie Żaba. Przybyłam tutaj z zupełnie innego domu. Wcześniej mieszkałam z psem (byliśmy zaprzyjaźnienie) teraz z watahą źle wychowanych uszaków. Ale za to teraz mam większe lokum, w którym mogę się swobodnie wyciągnąć, częściej jestem wypuszczana na mieszkanie i przede wszystkim nie łapią mnie. Do klatki ciężko mnie jest zagonić (wcześniej biegano za mną z wrzaskiem i brutalnie łapano) więc albo Pani cierpliwie czeka, aż sama tam wskoczę, albo chodzi za mną - milcząc lub łagodnie przemawiając - tak długo, aż sama tam pójdę. Wtedy zawsze dostanę jakiś smakołyk.
Wiem, że jestem przepiękną królicą. Jak tu przyszłam, Czort i Dym Dymek były mną oczarowane. Nie bardzo wiedziałam, którego wybrać, ale w końcu padło na Czorta. Było to uczucie odwzajemnione. Niestety, obecnie żaden z nich mnie nie chce.
Jak na damę przystało, jestem bardzo kapryśna i często miewam humorki. Raz pozwalam się Państwu głaskać, a nawet wręcz tarmosić, innym razem żądam stanowczo, żeby ode mnie odejść. Pani świetnie mnie rozumie. Wystarczy, że na nią spojrzę, a ona już wie o co mi chodzi.
Moją specjalnością było kiedyś przegryzanie kabli, łańcuchów choinkowych - jestem w tym świetna; wystarczy jedno ciachnięcie ząbkami i sprawa załatwiona.
|